COP21 – nadzieja dla Ziemi?

Dzisiaj zaczyna się COP21, czyli już 21. konferencja klimatyczna. Przez najbliższe dwa tygodnie w Paryżu przedstawiciele 195 państw będą dyskutować, jak uratować naszą planetę przed globalnym ociepleniem. Celem tej konferencji jest podpisanie porozumienia, które zastąpi przyjęty w 1997 roku, a ratyfikowany w 2005 roku Protokół z Kioto. Nowe porozumienie ma być zobowiązaniem wszystkich państw do określonego poziomu redukcji emisji gazów cieplarnianych, tak aby spowolnić postępujące z roku na rok zmiany klimatu i utrzymać wzrost średniej temperatury Ziemi na poziomie poniżej 2°C. Czy to jest w ogóle możliwe?

COP21_logo_for_climate_small

COP21 United for climate action

Jak zatrzymać globalne ocieplenie?

Na miesiąc przed rozpoczęciem paryskiej konferencji klimatycznej było wiadomo, jakie zobowiązania na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych proponuje większość państw-sygnatariuszy (156 odpowiadających za blisko 90% światowej emisji gazów cieplarnianych) Ramowej Konwencji Narodów Zjednoczonych w sprawie zmian klimatu (ang. United Nations Framework Convention on Climate Chnge, UNFCCC). Kraje, które odpowiadają w największym stopniu za ich emisję, wyznaczyły sobie ambitne cele.

Nieco ponad rok temu Unia Europejska zobowiązała się do przynajmniej 40% redukcji emisji gazów cieplarnianych do roku 2030 w stosunku do roku 1990. Stany Zjednoczone – drugi na świecie kraj pod względem emisji CO2 – określiły swój cel redukcyjny do roku 2025 na poziomie 26-28% poniżej poziomu z 2005 roku. Numerem jeden pod względem emisji gazów cieplarnianych są Chiny, które jednak przewidują dalszy wzrost emisji aż do roku 2030. Jednocześnie chcą do tego czasu obniżyć swoje emisje w przeliczeniu na PKB o 60-65% w porównaniu do roku 2005.

Inne kraje również pokazują, jak można osiągnąć zakładane cele nie tylko w odniesieniu do emisji CO2 i innych gazów cieplarnianych. Dla przykładu, państwa takie jak Vanuatu, Republika Zielonego Przylądka oraz Samoa i Papua-Nowa Gwinea, chcą opierać się w 100% na odnawialnych źródłach energii w ciągu najbliższych 15 lat. Japonia chce natomiast zwiększyć udział źródeł odnawialnych w swoim energetycznym miksie do 22-24%, również do roku 2030. Unia Europejska, poza celami redukcyjnymi, wyznaczyła sobie takie samo zadanie, lecz na nieco większym poziomie (wzrost z 11,8% w 2013 roku na 27% w 2030 roku).

Nie tylko CO2 i energia odnawialna mają znaczenie w walce ze zmianami klimatu. Równie istotne jest poszanowanie lasów poprzez zrównoważone zarządzanie. Wiele z zalesionych krajów chce zatrzymać, a nawet cofnąć negatywne zmiany związane z wycinaniem lasów. Meksyk postawił sobie za cel „zero wylesiania” do 2030 roku. Brazylia natomiast chce zakończyć do tego roku nielegalną wycinkę lasów tropikalnych. Ponad 3 miliony hektarów nowych lasów ma zasadzić Demokratyczna Republika Kongo – to 1/3 tego, co mamy w Polsce. Natomiast Kambodża planuje mieć do roku 2030 ponad 60% powierzchni kraju pokrytej lasem.

Ponadto, blisko 2/3 krajów, które zgłosiły swoje propozycje, wskazują na konieczność uwzględnienia adaptacji do postępujących zmian klimatycznych w swoich krajowych działaniach. Zagrożona powodziami Burkina Faso chce wdrożyć mapę określającą rejony narażone na zalanie w miastach powyżej 5 tys. mieszkańców. Jeszcze dalej idą Malediwy, które ze względu na coraz częściej występujące silne wiatry i podnoszący się poziom morza, planują przenieść port w stolicy Malé na bardziej bezpieczną wyspę.

Cele Porozumienia z Paryża

Jak widać, państwa na poważnie podchodzą do tematu. Jednakże złożone do tej pory deklaracje będą musiały być jeszcze bardziej zaostrzone, ponieważ obecne analizy wskazują, że gdyby wszystkie państwa osiągnęły zakładane cele, to do końca tego stulecia temperatura na Ziemi wzrośnie od 2,7 do 3,5°C.

Dlatego głównym celem właśnie rozpoczynającej się COP21 jest zdefiniowanie zasad podnoszenia celów redukcyjnych przez sygnatariuszy Konwencji Klimatycznej tak, aby zahamować wzrost temperatury kuli ziemskiej w granicach 1,5-2°C. Cele te mają być aktualizowane co 5 lat. Istotne jest również to, że państwa nie będą już mogły deklarować wzrostów emisji (tak jak teraz zrobiły to m.in. Chiny). Porozumienie ma określić globalny długoterminowy cel redukcyjny dotyczący zarówno ograniczania emisji gazów cieplarnianych, jak również znaczącego zwiększenia udziału odnawialnych źródeł energii oraz działań z zakresu podnoszenia efektywności energetycznej. Państwa mają również uzgodnić nowy przejrzysty system rozliczania z osiągniętych celów, obejmujący jednakowy okres rozliczeniowy dla wszystkich. Planowana jest również reforma Clean Development Mechanism  (CDM) i stworzenie na tej podstawie nowego narzędzia, wstępnie nazwanego Sustainable Development Mechanism, które ma wspierać działania na rzecz ograniczenia emisji gazów cieplarnianych.

Wyzwania stojące przed przedstawicielami 195 państw są naprawdę duże. Porozumienie z Paryża nie będzie tylko kontynuacją i rozszerzeniem Protokołu z Kioto. Będzie zupełnie nową globalną umową, która na pierwszym miejscu stawia naszą planetę i naszą przyszłość. Czy porozumienie jest możliwe? Miejmy nadzieję, że tak.

Źródła: Intended Nationally Determined Contributions (INDC), COP21 Press kit, COP21 logo United for climate action

(Visited 44 times, 1 visits today)