Marnowanie jedzenia – jak rozwiązać ten problem?

16 października obchodziliśmy Światowy Dzień Żywności, więc to idealny moment, aby wgryźć się w ten temat. Marnowanie jedzenia stanowi bowiem istotny problem dla całego świata. Czy są zatem jakieś sposoby, żeby go rozwiązać?

Marnowanie jedzenia czy, ogólnie rzecz biorąc, problem zagospodarowania bioodpadów, od jakiegoś czasu krążył nam po głowie (zresztą pisaliśmy już o idei zero odpadów). Dlatego też uczestnicząc w European Week of Regions and Cities (co było naszą nagrodą, jeśli jeszcze nie wiecie), wzięliśmy udział w ciekawej sesji dotyczącej właśnie marnowania jedzenia. Czego się tam dowiedzieliśmy?

Marnowanie jedzenia w liczbach

Jak podaje FAO, na całym świecie aż 1/3 żywności jest marnowana na różnych etapach jej produkcji i wykorzystania. Przekłada się to na straty rzędu 1,3 miliarda ton pożywienia każdego roku. W samej Unii Europejskiej na straty idzie 88 milionów ton żywności wartej 143 miliardów euro, a średnio każdy Europejczyk co roku marnuje 150-173 kg jedzenia. Naprawdę!

Francuzi ostatnio dość dokładnie przeanalizowali sytuację we własnym kraju. Wyszło im, że rocznie marnują 10 milionów ton produktów spożywczych, tracąc przy tym 16 miliardów euro. Procentowo wyniki przedstawiają się następująco – przy produkcji marnuje się 32% żywności, 21% w czasie wszelakiej obróbki, a 14% podczas transportu, natomiast konsumpcja powoduje straty na poziomie 33%.

marnowanie jedzenia śmieciarka

Każdy z nas odpowiada za marnowanie jedzenia / Źródło: borgenmagazine.com

My, Polacy, niestety jesteśmy w europejskiej czołówce pod względem marnotrawstwa żywności. Zajmujemy bowiem 5. miejsce za Wielką Brytanią, Niemcami, Francją i Holandią. Według danych Polskiej Federacji Banków Żywności, statystyczny Kowalski marnuje 1/3 zakupionego jedzenia (52 kg), co łącznie w skali kraju daje 9 milionów ton. Najczęściej marnujemy wędliny (43%), pieczywo (36%), warzywa (32%) i owoce (27%).

Wszystkie te dane znajdują odzwierciedlenie w ogromnym wpływie na środowisko, jaki wiąże się marnowaniem żywności. Aż 8% emisji gazów cieplarnianych podgrzewa naszą planetę z powodu naszego marnotrawstwa. Oznacza to także, że na 30% światowej powierzchni upraw produkuje się jedzenie, które i tak skończy swój żywot w koszu na śmieci. A co gorsza, do wyprodukowania tego zmarnowanego pożywienia zużywa się 25% wody niezbędnej dla całego rolnictwa!

Całe szczęście, istnieją sposoby na to, żeby ograniczyć marnowanie jedzenia. Oczywiście utopijnej sytuacji, gdy nie będziemy nic marnotrawić, raczej nie osiągniemy, ale można wyznaczyć ambitne i jednocześnie realne cele do osiągnięcia.

Dlaczego w ogóle marnujemy jedzenie?

Powodów jest masa. Problem zaczyna się już przy produkcji – przecież już w trakcie zbiorów część może ulec zniszczeniu bądź zanieczyszczeniu, a im większa jest potrzeba przetworzenia produktu, tym bardziej wzrasta prawdopodobieństwa wytworzenia jakiś odpadów. Podczas transportu też dochodzi do strat, bo nie dość, że trzeba produkty odpowiednio przechowywać (np. w warunkach chłodniczych), to jeszcze coś się może zgnieść, rozszczelnić albo rozlać i voila, odpady gotowe.

My sami też mamy nieczyste sumienia, ponieważ kupujemy za dużo jedzenia. Mówi się, że jemy oczami i to się przekłada na ilość zakupów. Do tego bardzo często kuszą nas różne promocje (typu 3 za 2), więc kupujemy na zapas z myślą, że oszczędzamy. A często nie tylko nie oszczędzamy, ale też nie zjadamy i wyrzucamy, tracąc pieniądze.

marnowanie jedzenia pełna lodówka

Marnowanie jedzenia, gdy ma się aż tak pełną lodówkę jest wielce prawdopodobne / Źródło: curiosadato.net

Jak już mamy jedzenie w domu, to często się zdarza, że nagotujemy za dużo i po dwóch dniach już nikt nie chce jeść znowu tego samego, więc zawartość garnka ostatecznie ląduje w koszu. Może być też tak, że wstawimy coś z tyłu lodówki i po jakimś czasie odnajdziemy zapomniany jogurt albo inny przeterminowany serek, więc do kosza z nimi.

Gotujemy też jakoś niespecjalnie myśląc o tym, ile odpadów przy tym wytwarzamy. Wszelkie natki marchewki, liście rzodkiewki, obierki od jabłek – to wszystko ląduje w śmietniku, a przecież można z tych „odpadów” zrobić coś jadalnego, a na dodatek smacznego.

Wszystko zatem sprowadza się do świadomości, jaki wpływ na środowisko ma marnowanie żywności i tego, że możemy nieco ulżyć naszej planecie. No i jeszcze sprowadza się do chęci bycia lepszym i samozaparcia, by ograniczyć odpady. Jak możemy to zrobić?

Bruksela wdraża program Good Food

W ramach sesji pt. Towards the circular economy: local and regional solutions to food waste, przedstawiony został ciekawy program mający na celu ograniczanie marnowania żywności. Program nazywa się Good Food i dotyczy regionu stołecznego Brukseli. Jakie cele przyświecają temu pomysłowi?

marnowanie jedzenia good food brussels

Kampania Good Food ma ma ograniczyć marnowanie jedzenia w regionie Brukseli / Źródło: Good Food

Sam program jest kompleksowy, a jego nadrzędnym celem jest ograniczenie ilość odpadów spożywczych o 30% do roku 2020. Oprócz tego celem jest również wsparcie zrównoważonej produkcji żywności i to nie tylko w sektorze rolnictwa, ale także wśród mieszkańców. Władze regionu chciałyby, żeby dwukrotnie zwiększyła się powierzchnia lokalnych ogródków tak, aby do 2020 roku 30% gospodarstw domowych mogła korzystać z własnoręcznie wyprodukowanego pożywienia.

Priorytetem jest ograniczanie marnowania żywności już u źródła, a także zapewnienie systemu odbioru i recyklingu niesprzedanych produktów spożywczych. Promowany będzie również specjalny rodzaj opakowania dla dań niezjedzonych w restauracjach (tzw. rest-o-pack). Kolejnym celem jest objęcie wszystkich supermarketów w stołecznym regionie Brukseli przymusem nawiązania współpracy z przynajmniej jedną organizacją zajmującą się zagospodarowaniem niewykorzystanej żywności (np. bankiem żywności).

Bierzmy przykład z Brukseli

Ważnym elementem są oczywiście różnego rodzaju działania edukacyjne. Mieszkańcy Brukseli i okolic mogą liczyć na warsztaty sztuki kulinarnej pokazujące, jak zmaksymalizować wykorzystanie produktów spożywczych w kuchni przy jednoczesny minimalizowaniu powstawania odpadów. Ważne także jest nastawienie na gotowanie z dostępnych lokalnie i sezonowo produktów.

marnowanie jedzenia maitres frigo

Warsztaty organizowane w ramach programu Good Food / Źródło: Maîtres Frigo Facebook

Co ciekawe, w programie Good Food uczestniczy już 9 restauracji, które bardzo ambitnie podchodzą do tematu ograniczania marnowania jedzenia. W ich jadłospisach można znaleźć dania, które powstają na bazie produktów odpadowych (np. obierków), lub produktów zazwyczaj niewykorzystywanych w kuchni (np. natki, liście). Produkty te mogą służyć do przygotowywania wywarów warzywnych albo, w niektórych przypadkach, do całego dania (np. w postaci zupy).

Niestety, podczas pobytu w Brukseli nie udało nam się skosztować tych specjałów, choć bardzo chcieliśmy, ale jakoś nie przyszło nam do głowy, że po godzinie 15 restauracje będą zamknięte (serio). Mimo to przemawiają do nas założenia programu Good Food. Nie wiemy wprawdzie, czy wszystkie założenia zostaną osiągnięte w ramach tej brukselskiej inicjatywy, bo działa ona dopiero od kilku miesięcy, ale trzymamy kciuki, by się wszystko udało.

marnowanie jedzenia warzywa

Kupowanie tylko ładnie wyglądających warzyw to w konsekwencji marnowanie jedzenia / Źródło: Unsplash.com; Foto: Peter Wendt

Czy możemy ograniczyć marnowanie jedzenia w domu?

Brukselski program jest niewątpliwie ciekawy i ambitny, ale zanim zostanie on rozpowszechniony (miejmy nadzieję, że także u nas w kraju), to warto zacząć od siebie i postarać się ograniczyć marnowanie jedzenia na mniejszą, naszą skalę. Jak to zrobić? Najprościej będzie zacząć od stosowania poniższy porad:

  • wykorzystuj wszystko, co się da z danego produktu, np. obierki mogą posłużyć do gotowania wywarów warzywnych albo kompotów (obierki z jabłek albo gruszek można też zjeść – sprawdzone empirycznie);
  • nie bój się brzydko lub dziwnie wyglądających warzyw i owoców (ale spleśniałych nie kupuj pod żadnym pozorem) – krzywa marchewka to nadal marchewka;
  • kupuj z głową, czyli zrób listę, czego faktycznie brakuje w lodówce, a co można sobie darować;
  • zacznij gotować z produktów, które masz w lodówce – jak nie masz pomysłu, zawsze można wygooglać ciekawy przepis;
  • gotuj tyle, ile trzeba, a nie dla przysłowiowego pułku wojska;
  • nadmiar jedzenia wykorzystaj później – możesz zjeść to samo następnego dnia (to nic strasznego), możesz nieco przerobić i zrobić nieco inne danie, możesz też zamrozić i wykorzystać w dogodnym terminie;
  • nie wyrzucaj od razu produktów, które mają przekroczoną datę minimalnej trwałości (oznaczoną jako „najlepiej spożyć do” lub „najlepiej spożyć przed terminem”) – jeśli opakowanie było przechowywane zgodnie z zaleceniami producenta i nie jest uszkodzone, a po otwarciu produkt wygląda, pachnie i smakuje normalnie, to można go bezpiecznie spożyć (np. makarony, ryż, mąka, konserwy, czekolada, mrożonki);
  • przestrzegaj wskazówek i terminów dotyczących przydatności do spożycia produktów łatwo psujących się, takich jak mięso, ryby, czy przetwory mleczne (choć zazwyczaj jogurt po terminie nadaje się do zjedzenia);
  • jeśli jesteś piekarzem, prowadzisz warzywniak albo supermarket (no dobra, ta opcja z supermarketem jest mało prawdopodobna:), to sprawdź możliwości przekazywania niesprzedanych, a wciąż jadalnych produktów do banków żywności.
marnowanie jedzenia pomarańcze

Marnowanie jedzenia w sklepach spożywczych to niestety codzienność / Źródło: Guardian

Pewnie zabrzmi to moralizatorsko, ale prawda jest taka, że jedzenie trzeba szanować. I pamiętać o tym, że jeden na dziewięciu ludzi na Ziemi nie ma wystarczającej ilości pożywienia, żeby prowadzić normalne życie. To co, przekonaliśmy was, że warto ograniczyć marnowanie jedzenia? Zjecie ze smakiem ten przeterminowany jogurt, który czai się w lodówce? 🙂

 

Źródła: Prezentacje na sesji EUWRC Towards the circular economy (…), WRI, Good Food Strategy, Raport Nie Marnuj Jedzenia 2016

Zapisz

(Visited 562 times, 1 visits today)