Rząd naprawdę elektromobilizuje nasze drogi?!

Autentycznie trudno nam w to uwierzyć, ale nasz rząd, który wycina puszczę, buduje elektrownie węglowe i ogranicza rozwój OZE, wprowadza w życie atrakcyjny zestaw zachęt dla tych, którzy zamierzają kupić auto hybrydowe, elektryczne i wodorowe. NA-PRA-WDĘ!

A zatem na czym polegają zachęty? Po pierwsze, auta elektryczne i wodorowe zostaną bezterminowo zwolnione z podatku akcyzowego (to 3,1% wartości). Hybrydowe modele, które są mniej elektryzujące, nie będą obciążone akcyzą do końca 2020 roku. Do tego dochodzi zwiększenie o 50%, do 30 tys. euro, odpisu od amortyzacji aut na prąd dla przedsiębiorców. Ale to nie koniec!

Elektromobilność w Polsce się rozpędza

Po drugie, kierowcy aut na prąd, wodór i gaz ziemny nie będą też płacić za jazdę po strefach czystego transportu, które już latem przyszłego roku będzie można tworzyć w centrach miast (uczmy się od najlepszych). Ci za kierownicą modeli z silnikiem benzynowym i wysokoprężnym zapłacą nawet 30 zł. Kolejna zmiana, pewnie po to, by połechtać ekologiczne ego właścicieli aut z napędem godnym XXI wieku, to specjalne naklejki na przedniej szybie eko-scytujących modeli i najprawdopodobniej, od 2020 roku unikalne, ekologicznie zabarwione rejestracje. Ale to wciąż nie koniec dobrych wieści, na które traciliśmy nadzieję po beznadziei konkursu na polskie auto elektryczne.

elektromobilność tesla model x targi

Elektromobilność w wydaniu super-hiper-luksusowym, czyli Tesla Model X / Źródło: zasoby własne

Po trzecie, za dwa lata ekologiczne auta mają stanowić 10% flot pojazdów najważniejszych organów administracji państwowej oraz samorządów (cel zapisany w ustawie), natomiast od 2025 roku takie auta mają stanowić już 30% flot w samorządach i 50% w administracji państwowej. Wspomnijmy jeszcze o planach dotyczących ekologizacji transportu publicznego, bo też są obiecujące: na początku 2021 roku co 20 autobus ma być elektryczny, a za 10 lat już co trzeci.

elektromobilność ustawa solaris urbino

Elektromobilność w Polsce ma być oparta m.in. na elektrycznych autobusach / Źródło: zasoby własne

I w sumie jest spore prawdopodobieństwo, że elektrycznych autobusów będzie jeździło coraz więcej. Dlaczego? Bo według najnowszych wieści 27 miast ma dostać do podziału 2,2 miliarda złotych na zakup elektrobusów.

Ustawa o elektromobilności wprowadza również…

Ułatwienia w stawianiu przy drogach i ulicach ładowarek do aut na prąd i nowe wymogi budowlane, np. przy nowych apartamentowcach trzeba będzie zbudować infrastrukturę gotową do podłączenia ładowarek. Co było impulsem do wprowadzenia tych zmian?

elektromobilność ładowarka lampa renault zoe

Ładowarka w lampie ulicznej – genialne w swojej prostocie rozwiązanie, które wspomaga elektromobilność / Źródło: ubitricity

Podejrzewamy, że inspiracją dla rządu był 25 grudnia, kiedy to 40% energii w Polsce pochodziło z wiatraków. Ale chyba bardziej prawdopodobna jest unijna dyrektywa w sprawie rozwoju infrastruktury paliw alternatywnych z 2014 roku, która zobowiązała władze Polski do przygotowania i wprowadzenia w życie m.in. programu budowy krajowej sieci ładowarek aut na prąd, a także stacji tankowania skroplonego (LNG) i sprężonego (CNG) gazu ziemnego. Jak jej nie wprowadzimy w życie, to narazimy się na kary.

Renault Zoe

Czy najpopularniejsze auto elektryczne w Europie będzie kiedyś także popularne w Polsce? / Źródło: Renault

Zmiany mają wejść w życie już w pierwszym kwartale 2018 roku, a zostały przyjęte przez rząd premiera Mateusza Morawieckiego na ostatnim posiedzeniu w 2017 roku.

Cudownie! Teraz tylko pytanie, o ile mniej nierealne będzie teraz osiągnięcie miliona aut elektrycznych w Polsce do 2025 roku? Bo póki co jeździ ich u nas raptem 1600 sztuk…

 

Źródło: Rządowe Centrum Legislacji

(Visited 222 times, 1 visits today)