Gdzie oddać zużyte opony i na czym polega ich recykling?

Ostatnio, gdy kupowałem nowe letnie opony do auta zastanawiałem się, co mam zrobić z tymi zużytymi. Oddać w zakładzie wulkanizacji? Zawieźć do PSZOKu? I w ogóle na czym polega recykling opon samochodowych? Czas zatem w końcu zmierzyć się z tym tematem.

Zużycie opon zależy od wielu czynników, jak np. rodzaj mieszanki z jakiej została zrobiona, sposób jazdy (im więcej zrywów i hamowania z piskiem tym krótsze życie), czy warunki atmosferyczne. Jednak po przejechaniu wielu tysięcy kilometrów nieuchronnie nadchodzi czas, że dla własnego (i cudzego) bezpieczeństwa trzeba opony wymienić. Pojawia się zatem pytanie…

recykling-opon

Zużyte opony zebrane przez warsztat wulkanizacji / Źródło: zasoby własne

Co zrobić ze zużytymi oponami?

Zostawienie zużytych opon w zakładzie wulkanizacyjnym albo serwisie to w sumie najprostszy sposób. I tak właśnie zrobiłem. Wprawdzie na początku właściciel chciał ode mnie jakąś kasę (chyba 5 zł od sztuki), ale ostatecznie zostawiłem je u niego za darmo (chyba w ramach bycia „stałym klientem” dwa razy do roku).

Od niedawna na stronie Oponeo.pl przy wyborze warsztatu, w którym od razu można zamontować zamówione opony, pojawiło się specjalnie oznaczenie dotyczące bezpłatnego odbioru opon. Możecie zatem skorzystać również z tej opcji, choć niestety liczba takich warsztatów nie jest powalająca. Generalnie zakłady wulkanizacyjne współpracują z organizacjami odzysku, które odpłatnie lub bezpłatnie odbierają od nich zużyte opony. Największą organizacją w Polsce, która tym się zajmuje jest zrzeszające największych producentów opon Centrum Utylizacji Opon Organizacja Odzysku S.A.

oponeo-warsztaty-bezplatny-odbior-zuzytych-opon

Na stronie Oponeo można znaleźć warsztaty z zielonym listkiem oznaczającym bezpłatny odbiór zużytych opon / Źródło: Oponeo.pl

Jeśli jednak chcemy samemu zająć się zużytymi oponami, to powinniśmy zawieźć je do PSZOKu. Tylko zanim to zrobicie sprawdźcie jakie zasady odbioru obowiązują w gminie, bo generalnie PSZOKi mają zazwyczaj pewne limity (np. 4 opony rocznie). I co istotne, w ten sposób można oddać opony od samochodów osobowych. Pozostałe opony (np. do ciężarówek albo traktorów) należy oddawać w warsztatach wulkanizacyjnych.

Warto przy tym wiedzieć, że zgodnie z ustawą o odpadach (art. 122) opony i ich części nie mogą trafiać na składowiska. Dodatkowo, na podmioty wprowadzające na rynek opony nałożony jest obowiązek odzysku 75% wyprodukowanego tonażu. Co to oznacza?

Drugie życie opon

Gdy zużyte opony trafią do punktów odzysku ich życie wcale się nie kończy. Zgodnie z przepisami muszą zostać odpowiednio zagospodarowane. Metody te muszą uwzględniać przyjętą przez Unię Europejską hierarchię postępowania z odpadami, czyli zapobieganie, przygotowywanie do ponownego użycia, recykling, inne metody odzysku (np. odzysk energii) oraz unieszkodliwianie.

O ile ciężko zapobiec powstawaniu odpadu w postaci zużytych opon, to w pierwszej kolejności należy spróbować ponownie je wykorzystać. W przypadku opon będzie to bieżnikowanie opon. To proces nałożenia nowej warstwy bieżnika w miejsce starej. Takie opony powinny spełniać te same wymagania, co opony nowe i uzyskać homologację.

W Polsce jest kilka firm, które zajmują się bieżnikowaniem. Dla osób, które liczą się z finansami opony bieżnikowane mogą stanowić sensowny wybór, bo są tańsze od markowych nowych opon. Z różnych względów opony bieżnikowane nie są jednak popularne i w naszym kraju stanowią jedynie 5% sprzedawanych opon do aut osobowych (20% w przypadku ciężarówek). Może za mało się mówi, że ślad węglowy takich opon jest o około 30% niższy niż nowych.

Recykling opon

Bardziej powszechnym rozwiązaniem, które uwzględnia potrzebę wdrażania zasad gospodarki cyrkularnej jest recykling materiałowy Polega on na wykorzystaniu surowców odzyskanych z opon do produkcji nowych produktów. W Polsce jego minimalny poziom został ustalony na 15%. Ale dobra wiadomość jest taka, że osiągamy więcej.

W 2017 roku recyklingowi materiałowemu poddano 92,8 tys. ton opon, co stanowi 35% strumienia zużytych opon (22% w 2015 r., 32% w 2016 r.). Do takich krajów jak Finlandia (68% recyklingu opon) czy rekordowa Dania (100% według statystyk – pytanie czy liczby nie kłamią) nam jeszcze brakuje.

z-czego-zrobiona-jest-opona

Tak wygląda skład opony / Źródło: Oponeo.pl

Zdecydowanie trend wzrostowy powinien zostać utrzymany, bo w każdej oponie znajduje się wiele cennych surowców. To przede wszystkim guma, elastomery, plastyfikatory, sadza, krzemionka, metale, tekstylia i dodatkowe związki chemiczne. Z nich można wytwarzać różne przydatne przedmioty lub wykorzystywać na inne sposoby.

Zużyte opony to cenny surowiec

Na początku zużyte opony są cięte na mniejsze kawałki, a potem jeszcze bardziej rozdrabniane (tutaj możecie zobaczyć to na filmie). Uzyskany w ten sposób granulat jest wykorzystywany na przykład jako dodatek do niektórych asfaltów. To dość popularna technologia zwłaszcza w słonecznej Kalifornii, ale także w Hiszpanii, Portugalii czy Szwecji. W Polsce do tej pory z 25 tys. zużytych opon powstał 4,5 kilometrowy odcinek obwodnicy Krakowa. A szkoda, że tak mało, bo taki asfalt z dodatkiem opon ma lepszą przyczepność, większą odporność, skraca długość hamowania i jest cichszy.

Gumowy granulat jest wykorzystywany także do produkcji nowych gumowych przedmiotów, np. wycieraczek i dywaników samochodowych, kółek do kontenerów, albo podeszw butów. Można też z niego wykonać znaki drogowe i podkłady kolejowe. Ale chyba najłatwiej zauważyć granulat jako podkład na boiskach albo nawierzchnie na placach zabaw i bieżniach sportowych (choć ja akurat nie jestem za bardzo zwolennikiem takiego wykorzystania).

Opony poddawane są także procesowi pirolizy, z którego można uzyskać kilka produktów. W ten sposób powstaje karbonizat, który po dalszym oczyszczeniu staje się sadzą techniczną. Wykorzystywana jest ona w wielu branżach, np. w przetwórstwie tworzyw sztucznych, najczęściej jako barwnik, ale przede wszystkim przy produkcji nowych opon. Innym produktem pirolizy są oleje, które również znajdują zastosowanie w przemyśle oponiarskim. Powstaje także gaz, który można wykorzystać jako paliwo do produkcji energii lub substrat w przemyśle chemicznym.

Z opon pozyskuje się również stal. Wysyłana jest do huty, gdzie zostaje przetopiona i wykorzystana ponownie. Materiały tekstylne, których jest ok 1 kg w każdej oponie, są dodawane do betonu, żeby uzyskać lepszą wytrzymałość i żywotność. Recykling opon powinien być priorytetem, ale nadal w naszym kraju bardziej popularny jest innych sposób zagospodarowania zużytych opon.

Opony jako paliwo

Ten sposób jest dość mało wyszukany, bo bezpowrotnie tracimy cenne surowce zawarte w oponach. Ale faktem jest, że w Polsce odzysk energetyczny jest najpowszechniejszym stosowanym sposobem na zagospodarowanie zużytych opon. Pod tym pojęciem należy rozumieć spalenie opon w instalacji do tego przeznaczonej.

Takie opony są paliwem alternatywnym przede wszystkim w cementowniach. Dzięki takiemu podejściu energochłonna branża cementowa spalając ok. 100 tys. ton opon może zastąpić nawet 80% zapotrzebowania na węgiel. Pod tym względem Polska jest w czołówce w Europie. Chodzą słuchy, że także elektrociepłownie mają zamiar spalać opony, żeby obniżać emisje CO2. Dane, które znalazłem mówią, że wskaźnik emisji opon jest około 10% niższy niż węgla, ale cementownie twierdzą, że nawet o 30%. Tak czy siak zdecydowanie lepszym rozwiązaniem jest recykling materiałowy opon.

Ekologiczna przyszłość opon

Branża oponiarska stara się uwzględniać proekologiczne rozwiązania. Już na początku XX wieku naukowcy z firmy Bayer opracowali sposób na wytwarzanie syntetycznej gumy, żeby zastąpić naturalny kauczuk. Ale to oczywiście nie koniec.

gospodarka-cyrkularna-recykling-opon

Tak branża oponiarska wyobraża sobie gospodarkę w obiegu zamkniętym / Źródło: Oponeo.pl

Firma Continental w ramach programu ContiLifeCycle zakłada do 2025 roku stosowanie 10% materiałów pochodzących z recyklingu. Rozwijają też technologię produkcji kauczuku z mniszka lekarskiego (tak, dobrze czytasz). Z kolei marka, która wzięła swoją nazwę od nazwiska wynalazcy procesu wulkanizacji, czyli Goodyear nie chce być gorsza. Rozwija projekty opon wykorzystujących popiół z łusek ryżu, żeby zastąpić krzemionkę, albo zamiast olejów z ropy naftowej testują bardziej ekologiczny olej sojowy.

Inny oponiarski potentat – koncern Michelin – zaprezentował niedawno światu innowacyjną oponę bez powietrza, która nie dość, że jest bardziej wytrzymała od tradycyjnych, to wymaga też mniejszej ilości materiałów do produkcji. Za kilka lat ma trafić do wybranych modeli samochodów. Wdrażany jest także program Circular Economy 4R Strategy, którego celem jest zoptymalizowanie projektów opon tak, aby wydłużyć ich żywotność, stosować materiały z recyklingu i by nadawały się do wielokrotnego bieżnikowania.

propotypowe-opony-michelin-uptis

Prototypowe opony Michelin Uptis / Źródło: Michelin; Foto: Steve Fecht

Skandynawowie z Nokiana również stawiają na bieżnikowanie opon (ale do ciężarówek) by zmniejszać zużycie surowców (daje to oszczędności ok. 40 kg gumy i 70 litrów oleju). Optymalizują także swoje procesy produkcyjne pod względem zużycia energii oraz wody. Firma Pirelli też stawia na optymalizację by obniżać swoje emisje CO2, a także wykorzystuje ponownie aż 96% odpadów produkcyjnych. I oby tak dalej.

Daj oponom szansę na drugie życie

Bardzo często, nie tylko na wsiach, można zobaczyć alternatywne zastosowanie opon. Mogą to być osłony dla roślin, „krawężniki”, huśtawki albo ogrodowe dekoracje. Niestety nadal można spotkać opony porzucone w rowach i lasach. Po przeczytaniu tego tekstu wiecie już, że zużyte opony należy oddać do warsztatu albo do PSZOKu. Dzięki temu zostaną one odpowiednio zagospodarowane z korzyścią dla środowiska.

Przekażcie ten artykuł dalej wśród rodziny i znajomych, żeby nie mieli wątpliwości co zrobić z oponami, gdy nadejdzie ich kres. I żeby zobaczyli, że recykling opon ma sens.

 

Źródło: Oponeo.pl, wnp.pl, Carbon footprints of tyre production

Partnerem wpisu jest Oponeo.pl S.A.

(Visited 263 times, 1 visits today)