5 sposobów na bardziej ekologiczne wakacje

Nadchodzi długo wyczekiwane lato, a wraz z nim podróże małe i duże. Dlatego dziś pokażemy Wam pięć prostych sposobów na bardziej ekologiczne wakacje. A właściwie nie tylko na wakacje.

ekologiczne wakacje alejandro salinas unsplash

Jedziemy na ekologiczne wakacje! / Źródło: Unsplash.com; Foto: Alejandro Salinas

1. Używajcie butelek szklanych, metalowych lub wszystkich tych wielorazowych

Człowiek nie wielbłąd, więc pić musi, zwłaszcza podczas upalnego lata. Najprostszym i najchętniej wybieranym rozwiązaniem jest oczywiście pójście do sklepu i zakup wody zabutelkowanej w politereftalan etylenu (znaczy w PET). Tyle tylko że to akurat bardzo nieekologiczne postępowanie.

Roczna produkcja tworzywa na butelki to ponad 310 milionów ton, a w samej Unii Europejskiej około 60 mln ton. Plastik robi się z ropy naftowej, a przy tej okazji do atmosfery emitowany jest oczywiście dwutlenek węgla, który od zeszłego roku utrzymuje się na rekordowo wysokim poziomie. Weźcie pod uwagę, że do wyprodukowania jednej tylko litrowej butelki potrzeba 0,25 litra ropy i 2 litrów wody. Tak, żeby napić się litra wody z butelki trzeba zużyć dwa razy więcej wody, żeby tę butelkę wyprodukować! Czyż to nie jest totalnie bez sensu?

Weźcie też pod uwagę cenę wody butelkowanej. Za 1,5 litrową butelkę płacimy od 1 do 2 złotych. Taka sama ilość wody z kranu kosztuje parę groszy. A na dodatek skład mineralny wody z kranu w wielu miastach przewyższa te sprzedawane w sklepach.

ekologiczne wakacje szklany bidon

Na ekologiczne wakacje zabierzcie szklane albo metalowe bidony i butelki / Źródło: zasoby własne

Dlatego w zamian proponujemy Wam bardzo proste, ekologiczne i oszczędne rozwiązanie. Są to butelki albo bidony wielorazowego użytku. Mogą być szklane albo metalowe. W ostateczności mogą też być plastikowe (byle nie miały w składzie BPA). A jak nie macie nic takiego pod ręką, to możecie spokojnie użyć słoika – są nadal modne i spełniają swoją funkcję, a poza tym szkło może być w nieskończoność recyklingowane.

Przed podróżą napełnijcie swoje butelko-bidony wodą z kranu i gotowe. Oczywiście jak jedziecie na dłuższą wycieczkę, musicie zabrać więcej niż jeden taki flakon. Gdy woda się skończy, to zamiast kupować PETy i przelewać ich zawartość do bidonu, możecie zapytać o możliwość uzupełnienia wody w każdej restauracji, barze a nawet u fryzjera (miejsca gdzie na pewno nie mają z tym problemu znajdziecie tutaj). Albo poprosić jakiegoś tubylca o dolewkę.

2. Zabierajcie własne sztućce, słomki, termosy i menażki

Jednorazowość to jest coś, czego bardzo, ale to bardzo nie lubię. Zwłaszcza denerwują mnie wszelakie plastikowe widelczyki, nożyki, łyżeczki i inne mieszadełka. Dlaczego? Ano dlatego, że są z plastiku (w sumie ten argument powinien wystarczyć) zwanego polistyrenem, którego nie da się poddać recyklingowi. Oznacza to, że użyte jeden raz lądują w koszu na śmieci, a stamtąd trafiają na składowiska odpadów. Ale nie tylko tam, bo takie plastikowe sztućce doskonale pływają, a ich rozkład może zająć nawet 1000 lat. Stąd cała ich masa kąpie się teraz w morzach i oceanach, szkodząc tamtejszym ekosystemom.

Dlatego też przy okazji wszelkich wyjazdów (nie tylko wakacyjnych) zawsze zabieram ze sobą komplet turystycznych, metalowych sztućców. Wam też to radzę, bo takie sztućce sprawdzą się idealnie, gdy chcemy coś zjeść poza domem, np. na pikniku, podczas wędrówki górach albo spacerując w leśnych ostępach. Można oczywiście jeść palcami, ale dużo wygodniej jest skorzystać z noża, widelca i łyżki. Zwłaszcza, że takie wielorazowe sztućce doskonale współgrają z kolejnym ekologicznym pomysłem.

ekologiczne wakacje sztućce termos

Własne sztućce i termos będą jak znalazł na ekologiczne wakacje / Źródło: zasoby własne

No właśnie, tymi eko-sztućcami wypadałoby coś zjeść. Wprawdzie nie podamy Wam żadnych smakowitych przepisów na wakacje, ale zasugerujemy zabieranie na wszelkie wyprawy własnego prowiantu w różnego rodzaju termosach i menażkach. Nie dość, że dłużej zachowają w nich swoją świeżość i temperaturę, to nie będziecie musieli się gorączkowo rozglądać ze szczytów gór, środka jeziora lub spomiędzy drzew, gdzie jest najbliższa stołówka. Na dodatek własne jedzenie w plenerze smakuje zawsze wybornie.

A gdy po jedzeniu pragnienie da o sobie znać, to oczywiście sięgnijcie po napój ze szklanej albo metalowej butelki. Ale jeśli akurat chcecie się napić czegoś innego niż woda (niech to będzie lemoniada) i lubicie korzystać ze słomek (dzieciaki uwielbiają, nie wiedzieć czemu), to miejcie przy sobie wielorazowe słomki wykonane z metalu. Tylko wychodząc z jadłodajni nie zapomnijcie ich zabrać ze sobą (tak jak ostatnio Kasia z bloga Ograniczam się 😉 ).

3. Śmieci zabierajcie ze sobą, a potem segregujcie

Nawet jeśli staracie się żyć według zasad zero waste (tak jak my), to mimo wszystko ciężko jest podczas wakacji całkowicie uniknąć produkowania odpadów. Dlatego kolejnym obowiązkowy punktem, bez którego ekologiczne wakacje nie mogą się obyć, jest zabieranie ze sobą wszystkich śmieci, jakie po drodze sami wytwarzacie. Przykłady? Proszę bardzo – mogą to być chociażby opakowania po czekoladzie, batonikach albo innych przekąskach. Albo chusteczki do nosa. Albo cokolwiek innego zapakowanego.

ekologiczne wakacje śmieci

Tak nie robimy, tylko zabieramy śmieci ze sobą / Źródło: zasoby własne

Wprawdzie na wielu szlakach turystycznych albo na plaży co jakiś czas stoją kosze na śmieci, ale chyba nie sprawi Wam problemu zabranie śmieci ze sobą aż do miejsca noclegowego. Zwłaszcza, że takie śmieci są zazwyczaj lżejsze niż produkty, którymi wcześniej były, a które i tak nieśliście ze sobą. Do tego będąc w miejscu bardziej cywilizowanym, będziecie mogli te odpady również posortować. Otaczająca Was fauna i flora na pewno będą wdzięczne.

4. Stosujcie ecodriving, jadąc na ekologiczne wakacje

Nawet na najbardziej ekologiczne wakacje trzeba jakoś dojechać. Oczywiście im bliżej od miejsca naszego zamieszkania, tym taki wyjazd będzie mniej obciążał środowisko naturalne (i pewnie będzie też tańszy). Pod względem emisji CO2, najgorzej wypada oczywiście transport lotniczy, ale statystycznie najczęściej do celów naszych wakacyjnych wojaży jedziemy samochodem. I na tym środku transportu się skupimy.

ekologiczne wakacje ecodriving

Na autostradzie dużo łatwiej o utrzymanie stałej prędkości / Źródło: zasoby własne

Ecodriving to słowo klucz, jeśli chcemy w bardziej ekologiczny sposób podróżować. Czyli jak dokładnie? Zadbajcie o stan techniczny swojego auta (filtry, zawieszenie) i wyrzućcie niepotrzebny balast. W szczególności zwróćcie uwagę na odpowiednie ciśnienie w oponach. Niedopompowanie kół może spowodować nawet 10% wzrost spalania. Jeśli nie macie dużego bagażu albo akurat nie przewozicie rowerów, to zdejmijcie bagażnik dachowy, bo będzie on niepotrzebnie stawiał opór powietrza i tym samym zwiększał zużycie paliwa. Na co jeszcze zwrócić uwagę?

Na pewno ważne jest odpowiednie ruszanie – nie z piskiem opon i nie w stylu emeryta. Zaleca się wciskanie pedału gazu trochę więcej niż do połowy, tak żeby dość dynamicznie osiągnąć daną prędkość (max 50 km/h w terenie zabudowanym, 90 km/h w niezabudowanym, 140 km/h na autostradzie – pamiętajcie). Jeśli macie automatyczną skrzynię biegów, to też dobrze, bo ona sama z siebie zawsze dąży do wrzucenia najwyższego biegu i do jazdy przy jak najniższych obrotach, a to dobrze. Generalna zasada jest taka – utrzymujemy silnik przy jak najniższych obrotach.

Gdy już rozpędzicie się do dowolnej dozwolonej prędkości, wrzućcie najwyższy bieg, na jaki pozwala Wasz samochód (V lub VI lub VII, jeśli macie najnowsze Porsche 911 z manualną skrzynią biegów) i utrzymujcie prędkość. Na drogach ekspresowych i autostradach świetnie sprawdza się tempomat – czy na pewno? Tempomat jest po to, by niezależnie od wszystkiego utrzymać zadaną prędkość. To nie jest eko – w czasie jazdy z górki, tempomat będzie hamował auto (strata energii), a w czasie jazdy pod górkę dodatkowo wchodził na wyższe obroty, zwiększając apetyt na paliwo, by utrzymać prędkość.

Tak, tempomat jest wygodny, ale nieekologiczny. Zatem sami dostosujcie prędkość do warunków. Jadąc z górki na pazurki, zdejmijcie nogę z gazu, bo auto siłą rozpędu nie zwolni (a może nawet przyspieszyć), a zbliżając się do wzniesienia, dodajcie nieco gazu i pozwólcie autu samemu z siebie wjechać tak wysoko, jak tylko się da. Ze swojej strony mogę jeszcze polecić częste sprawdzanie chwilowego zużycia paliwa na wyświetlaczu komputera pokładowego (jeśli macie taką możliwość). Dzięki temu możemy kontrolować pedałem gazu aktualne spalanie naszego auta.

ekologiczne wakacje ecodriving

Ecodriving to także przewidywanie sytuacji na drodze / Źródło: zasoby własne

Przyjdzie jednak taki moment, że będziemy prędzej czy później hamować. Stosując zasady ecodrivingu, w miarę możliwości róbcie to silnikiem, a innymi słowami hamujcie biegami. Oznacza to redukowanie biegów podczas dojeżdżania do bramek na autostradzie, świateł albo w każdym innym przypadku, gdy musimy zwolnić. No i generalna zasada oszczędnej i ekologicznej jazdy – przewidujcie wydarzenia na drodze (zmiana świateł, konieczność wyprzedzania lub hamowania). Im łagodniej będziemy reagować, tym mniej paliwa zużyjemy. A teraz najważniejsze – stosując się do powyższych zaleceń możecie oszczędzić od 5% do nawet 25% paliwa! Chyba warto.

5. Wybierajcie wycieczki piesze i rowerowe

Jak już dojedziecie na miejsce wakacyjnego wypoczynku, to najlepszym rozwiązaniem pod względem ekologii będzie niekorzystanie z samochodu. Dlaczego? Bo na krótkich dystansach zużycie paliwa jest większe niż na długiej trasie. A poza tym o wiele przyjemniej i zdrowiej jest spacerować. Można przecież iść zarówno do sklepu po bułki, jak i na plażę by napawać się chociażby piaskiem piszczącym pod stopami. I do lasu też można iść. I nad jezioro. Generalnie wszędzie można iść na piechotę.

ekologiczne wakacje rower bory tucholskie

W takie miejsca nie dojedzie się samochodem – wybierzcie rower / Źródło: zasoby własne

Jeśli natomiast będziecie chcieli wybrać się gdzieś dalej, gdzie nogi Was nie poniosą, wybierzcie rower. Bardzo często ośrodki wypoczynkowe oferują możliwość wypożyczenia dwóch kółek. Dzięki temu nie musicie zabierać własnych rowerów (bagażnik dachowy = większe spalanie). Rowerem bardzo często dojedziecie w takie miejsca, gdzie samochodem nie byłoby to możliwe. Poza tym cisza, wiatr we włosach i zero emisji – weźcie to pod uwagę.

Wydaje nam się, że nasze pomysły na ekologiczne wakacje nie są przesadnie skomplikowane ani znacząco nie utrudniają życia. Przyczynią się za to do większej dbałości o środowisko naturalne. Czy Was przekonują? A może już je stosujecie, albo macie inne patenty na ekologiczne wakacje? Podzielcie się z nami w komentarzach 🙂

5 sposobów ekologiczne wakacje v3.1

Źródła: Plastic Europe, Jak oszczędzać pieniądze

(Visited 64 times, 1 visits today)